|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Siódmy dzień tygodnia
Z ciekawością wybrałam się dziś do kościoła, oczywiście miejscowego. Wybrałam świątynię stojącą w samym centrum pod wezwaniem Wszystkich Świętych, zakładając, że tam wierni najliczniej uczestniczą we mszy. Niestety, może to cecha charakterystyczna dla Wielkiej Brytanii i jej kościoła, ale na głównej mszy, uświetnionej występem chóru, było około 50 osób.
Na zdjęciu: kościół pw. Wszystkich Świętych w Northampton Co ciekawe, mimo tak nielicznego uczestnictwa, już po mszy nikt nie pospieszył do drzwi, aby jak najszybciej udać się do domu. Przy drzwiach pastor osobiście każdemu uścisnął dłoń dziękując za udział w nabożeństwie, a następnie zaprosił na kawę i ciastko do kawiarni, która znajduje się w pomieszczeniu wydzielonym z bocznej nawy. Już po chwili trudno było tam znaleźć miejsce przy stoliku. Przy okazji goście kawiarenki składali życzenia jednej z parafianek, która właśnie obchodziła urodziny. Widać było, że parafianie są ze sobą zżyci, ale też nie trudno było zauważyć, że młodych ludzi było tam zaledwie kilkoro. Skoro nie do kościoła, to gdzie mieszkańcy Northampton idą po duchową strawę w niedzielę? Do centrów handlowych. W pasażach handlowych były dziś tłumy, całe rodziny z dziećmi, grupki młodzieży i pracujące mamy, które wybrały się na zakupy. Tutaj to tradycja, że właśnie w niedzielę robi się w marketach duże tygodniowe zakupy. A sklepy wiedzą jak przyciągać „wiernych”. Odwołują się do wyobraźni najmłodszych konsumentów reklamując Helloween i już Boże Narodzenie. Wszędzie jest kolorowo, z głośników słychać muzykę i reklamy, a najmłodsi ciągną rodziców od stoiska do stoiska prosząc o kupienie najmodniejszych zabawek, masek i strojów do przebrania czy słodyczy. Wszędzie jest gwarno i tłumnie. Aż trudno uwierzyć, że to niedzielne popołudnie. Ale gwar niknie około godz. 17, gdy sklepy się zamykają. Wyludnia się też deptak. Choć nie do końca. Ludzie przesiadują w maleńkich i przytulnych kawiarenkach, młodzi ludzie wyruszają do modnych klubów i pubów. Miasto zaczyna wieczorne życie. niedziela, 28 października 2007, junga
|
Tu w Leeds, znaczy w jego centrum, świąteczne dekoracje zawisły już na początku października!!! Jednak oficjalne zapalanie tych ozdób nastepuje 5 listopada, podczas hucznie (dosłownie :), niczym Sylwestrowo - ze względu na fejerwerki) obchodzonej Bonfire Night, dla upamiętnienia porażki niejakiego Guy Fawkes'a, który w 1605 roku próbował ładunkami wybuchowymi wysadzić w powietrze londyński parlament.
Od tamtej pory co roku 5 listopada wieczorem, przed pokazem sztucznych ogni, które trwają do ok.północy, ludzie rozpalają ogniska paląc w nich figurki mające przedstawiać owego Guy'a.