Blog > Komentarze do wpisu
Charytatywnie, ale z pomysłem

W Radomiu powstała pierwsza galeria charytatywna. Pisaliśmy o tym kilka dni temu na stronach „Gazety”. Otworzyli ją członkowie Stowarzyszenia Charytatywnego Radesta. Będzie tam można kupić artystyczne drobiazgi przekazane przez ofiarodawców i sympatyków stowarzyszenia, dzieła radomskich artystów, prace studentów wydziału sztuki Politechniki Radomskiej. Całkowity dochód ze sprzedanych w galerii przedmiotów przeznaczany będzie na hospicja domowe. Stowarzyszenie ma pod swoją opieką chorych, którym pieniądze bardzo się przydadzą. Pomagać możemy, nie tylko kupując w galerii, ale też oddając do niej cenne rzeczy, z których zysk przeznaczony będzie dla potrzebujących. Dlaczego o tym piszę? W Radomiu jak dotąd sklepy z używaną odzieżą to był komercyjny biznes. W Northampton sklepy z używanymi rzeczami w 99 procentach są prowadzone przez organizacje charytatywne i pomocowe. Z szyldu nad wejściem można się dowiedzieć, gdzie trafią pieniądze zostawione w takim sklepie: czy na głodujące dzieci w Afryce, badania nad rakiem, Czerwony Krzyż, czy bezdomnych.

Wewnątrz oprócz ubrań (markowych i niezniszczonych, choć używanych, elegancko wyeksponowanych na wieszakach) można kupić używane książki, płyty, ale także drobiazgi dekoracyjne do domu: ramki na obrazy, figurki, misy, wazony oraz biżuterię. Rzeczy są za darmo przekazywane przez mieszkańców, a dzięki takim sklepom organizacje charytatywne mają własne dochody, a ofiarodawcy poczucie, że uczestniczą w jakimś dziele pomocy. Mam nadzieję, że galeria Radesty to pierwsza jaskółka w Radomiu. Że może Caritas, a może PCK, a może hospicjum otworzą kolejne.

środa, 14 listopada 2007, junga